NABIJANY W BUTELKĘ !

Bardzo szybki ,nie mający żadnego pokrycia w zakresie  posiadanych  umiejętności,- wyposażenia  technicznego, a nawet  podstawowej wiedzy, - wzrost  ilości "warsztatów" i "mechaników", zajmujących się naprawą coraz bardziej skomplikowanych pod względem wyposażenia samochodów,  niejednokrotnie posiadając na wyposażeniu tylko podstawowe narzędzia spowodował to że oferując iluzorycznie najta
ńsze usługi, tak naprawdę "klient jest nabijany w butelkę".
Bardzo często Szanowny Kliencie dzieje się tak na twoje własne życzenie wybierając najta
ńsze  a nie najlepsze usługi,- widząc tylko cenę.
Często też sam jesteś temu winien wręcz wymuszając najta
ńszą, a co za tym idzie najczęściej najgorszą naprawę, chociażby  nalegając  na stosowanie najtańszych  części często nie spełniających nawet  podstawowych parametrów jakościowych

Pamiętaj że w przypadku naprawy  samochodów  coraz bardziej skomplikowanych i wyposażonych w nowoczesną  elektronikę  nie da się z góry przewidzieć i określić kosztów naprawy, a często nawet z pozoru  prostej regulacji.                                                   Argumenty  w rodzaju  "to się nie opłaca", " ja chcę samochód sprzedać", są nie do przyjęcia,- jeżeli samochód  nie jest wart naprawy to go nie naprawiaj  i nie wydawaj pieniędzy na bezskuteczną naprawę,  nie narażaj też siebie i innych na niebezpiecze
ństwo -   ponadto sprzedany samochód może bowiem do ciebie wrócić jako  wada  prawna, a poza tym grożą ci konsekwencje karne i finansowe.
Pamiętaj że nowoczesny samochód to bardzo skomplikowany  mechanizm, do naprawy którego obok odpowiedniego zaplecza technicznego potrzebna jest bardzo duża wiedza,- bardzo często nie wystarczy tylko wymiana uszkodzonej części.

Nawet najlepiej wyszkolony specjalista podczas rozmowy telefonicznej, czy też na podstawie opisu nie jest w stanie określić ani uszkodzenia ani też kosztów naprawy, a często nawet w trakcie naprawy czy diagnostyki nie można przewidzieć finału naprawy.

Każdy kto twierdzi że uszkodzone jest to czy to i naprawa będzie kosztować tyle i tyle nie mówi prawdy - prawdopodobnie też nie ma pojęcia o naprawie a jedynym jego celem jest tzw." kupienie klienta na cenę",  mając nadzieję że da sobie radę z naprawą.                                                                                                                                                                                                                                                      Bardzo często spotykamy się z tego rodzaju praktyką, a dowodem są holowane do nas samochody z którymi ktoś nie mógł sobie poradzić, często też  niefachowe naprawy skutkują dodatkowymi  uszkodzeniami, podrażając  naprawę.  Już naprawa w jednym warsztacie i poprawka lub doko
ńczenie naprawy w drugim na pewno będzie droższa niż naprawa tylko w jednym.

Jeżeli już odwiedziłeś,  zapytałeś  i  zadzwoniłeś do wszystkich znanych ci warsztatów i  mechaników  i wybrałeś firmę w której  wydaje ci się że wykonasz najta
ńszą naprawę, to tak naprawdę  tylko ci się wydaje że wykonasz najtańszą naprawę - często kończy się to najdroższą naprawą.
Dlatego też na zachodzie naprawą samochodów, zajmowały i zajmują się wyposażone w wiedzę i odpowiednie zaplecze techniczne serwisy a nie "mechanicy",  czy też złote rączki.
Dzisiaj naprawy muszą być wykonywane na najwyższym poziomie z zastosowaniem wysokiej jakości części i materiałów, częste, ponowne naprawy, holowanie, postoje, pózniej kosztują o wiele  więcej

Proszę sobie wyobrazić!
Awaria samochodu na ruchliwej drodze, -
Samochód w gęstym ruchu ulicznym z niesprawnymi hamulcami, (którego droga hamowania jest dłuższa niż w przypadku sprawnych), - hamowanie awaryjne  przed przejściem dla pieszych, kiedy to doszło do potrącenia  pieszego tylko dlatego że droga hamowania była dłuższa o kilka czy kilkanaście metrów niż powinna,- niesprawne zawieszenie w trudnych warunkach, nieprawidłowo działający ABS i wiele innych podobnych sytuacji wynikających z wadliwie wykonanej naprawy

Wypadek ,- zgodnie z prawem w razie wypadku z obrażeniami ciała, lub co gorsza śmiertelnego, samochód musi być poddany ekspertyzie,- prokurator upomni się o stan techniczny samochodu,- postawi w stan oskarżenia, a dodatkowo ubezpieczenie odmówi wypłacenia odszkodowania.

Jesteśmy do waszej dyspozycji chętnie służymy naszym klientom, wszelkimi informacjami, wyjaśnieniami i poradami w podjęciu decyzji, użytecznymi dla użytkownika samochodu,- niestety nie udzielamy porad i informacji technicznych, gdyż nie są one potrzebne użytkownikowi  samochodu  w jego codziennej  eksploatacji, a  bardzo często źle zrozumiane i zastosowane zamiast pomóc najczęściej zaszkodzą.

Każdy mechanik  podejmując się naprawy musi sam decydować o sposobie i metodzie naprawy a często pytający tak naprawdę nie ma pojęcia o naprawach i  nie wie co i w jaki sposób powinno być przedmiotem  naprawy a chce się podjąć naprawy, bardzo często  też  konkurencja wysyła klienta po informacje.
Na pytania np. nie mogę uruchomić silnika, co  się zepsuło i ile to będzie kosztowało, zwyczajnie nie odpowiadamy,  bez szczegółowej diagnozy a często demontażu  niemożliwym jest określenie zakresu naprawy a tym bardziej kosztów.
NAPRAWIAĆ CZY WYMIENIAĆ   ?

Pytanie to zadaje sobie każdy posiadacz samochodu  kiedy musi dokonać poważniejszej naprawy samochodu.
Naprawić?,  wymienić ? a może najlepiej samochód sprzedać, niech go naprawia ktoś inny, i kupić inny samochód, - który również będzie  wymagał naprawy i ten naprawiać.

W  ten sposób podszedł do sprawy jeden z naszych klientów kiedy w jego VW T4 trzeba było naprawić silnik, -nie posłuchał mojej rady i samochód  wart wtedy ok. 16 000 zł. sprzedał za 11 000 zł. tylko dlatego że nie byliśmy w stanie dokładnie przewidzieć i określić kosztów naprawy, -  i wydając podobno wszystkie oszczędności  kupił inny, innej marki trochę młodszy w którym o ironio również  konieczna była naprawa silnika. Dodatkowy problem polegał  na tym że naprawa VW nie była by tak kosztowna jak naprawa samochodu nowo nabytego, a dodatkowo  nikt nie chciał podjąć się jego naprawy. Nowy właściciel T4 po dokonaniu u nas naprawy silnika  jest z samochodu bardzo zadowolony, natomiast poprzedni właściciel przeklina dzie
ń  w którym podjął taką decyzję.

Naprawiać?, a może sprzedać?, - takiego problemu nie mieli nasi przodkowie, wtenczas nikomu nie przyszło by do głowy aby sprzedać konia tylko dlatego że trzeba go podkuć,- a  kowal w tych czasach był naprawdę  fachowcem i bardzo wysoko się cenił,- no ale były to inne czasy i nie było tylu różnej maści znamienitych " fachowców,  znawców" tematu i innych doradców.
Polska jest krajem w którym najbardziej się ceni to co praktyczny Niemiec Francuz, czy Anglik wyrzucił na złom gdyż jest zużyte i nie przedstawia żadnej wartości poza złomową.  Przedsiębiorczy  handlarze  przywożą  te cuda do Polski, czyszczą, pucują cofają  liczniki i sprzedają  jak w czasach reglamentacji jako nowe lub co najmniej 100% sprawne, sprzątając  przy tym za własne pieniądze zachodnią Europę, zamiast inwestować we własnym kraju.
Najwyższą wartość jednak stanowią one tylko dla sprzedających gdyż w ich ocenie są to części w pełni sprawne a nawet lepsze  twierdząc, że skoro przejechały 200 000 km. i się nie zepsuły, to znaczy że są dobre,- a nowa część- nie sprawdzona zawsze może się zepsuć.

Nie znaczy to że nie że nie można kupić np. silnika, czy też innego podzespołu w dobrym stanie, można lecz jeżeli właściciel lub handlarz  jest  pewien  jego wartości  to jego cena będzie wysoka i nie sprzeda np. silnika  za parę złotych.

Dlatego też, my  nie stosujemy tego rodzaju praktyk, -  jeżeli kogoś nie stać  na część nową  ani też na naprawę, lub też naprawa jest niemożliwa i chce ryzykować to musi sobie używaną część kupić we własnym zakresie tylko i wyłącznie na własną odpowiedzialność, nie pośredniczymy też, nie doradzamy przy kupnie, ponieważ  praktycznie niema  możliwości określenia  jej  wartości bez weryfikacjii i  pomiarów, czy też demontażu, a na to nie pozwoli żaden sprzedający,- nie możemy sobie również pozwolić na straty ponownego montażu i demontażu, czy też  egzekwowania  niemożliwej do wyegzekwowania gwarancji. Wręcz skandalem jest tak zwana  7-dniowa gwarancja  rozruchowa  która de facto nie jest żadną gwarancją,- niczego nie gwarantuje, oprócz zysku ze sprzedaży.   Najczęściej wartość zakupu  możemy poznać dopiero  po zamontowaniu, już w trakcie eksploatacji, wtedy kiedy najczęściej jest już za późno, i nie można się już wycofać.

Nawet w przypadku kiedy sprzedający zapewni kupującego i da na to papier, że w przypadku jeżeli np. silnik będzie niesprawny, to w ramach gwarancji go wymieni na inny (który  również może okazać się  niesprawny) , to już na pewno nie zwróci kosztów zamontowania i ponownego wymontowania, transportu, oraz kosztów materiałów i części włożonych w montaż,- gdyż niejednokrotnie koszty te byłyby wyższe niż wartość sprzedanej części.  Bardzo trudne jeżeli nie niemożliwe  będzie też odzyskanie jakichkolwiek  pieniędzy ponieważ kupujemy część używaną i wyeksploatowaną  o nieznanym stanie technicznym.

Tego rodzaju praktyki są jednak stosowane szczególnie przez różnego rodzaju  warsztaty które nie mają możliwości naprawczych, a ich usługi najczęściej polegają na  zasadzie wykręcić i zakręcić,  wymontować, zamontować lub zlecić innym  naprawę.

Kiedyś zwrócił się do mnie rozżalony  właściciel samochodu z pytaniem ile kosztowałaby u nas przekładka silnika w Fordzie Escorcie 1,8D  ponieważ czuje się oszukany i okradziony przez jeden z miejscowych  warsztatów. Skarżył się, że owa przekładka silnika kosztowała go 1860,00 zł., natomiast za silnik zapłacił 2250,00 zł. nie licząc transportu.
W trakcie rozmowy okazało się  że, przekładka kosztowała tylko ok. 800,00 zł., a pozostała  kwota  to olej, filtry, paski, uszczelki, i inne części które musiały być  wymienione gdyż były zużyte, ponadto do naprawy podobno pozostały jeszcze wtryski i pompa,( koszt ok. 1000,00 zł..) gdyż silnik źle zapala.

Żałuję że dałem się nabrać na taniochę, poradzono mi że kupując inny silnik zaoszczędzę na kosztach remontu, a straciłem bezmyślnie pieniądze,- żalił się - "remont kapitalny miał kosztować ok. 5 000,00 zł., gdybym go wyremontował to miałbym sprawny silnik, i gwarancję, a teraz będę chyba musiał sprzedać samochód", gdyż boję się że silnik nie przetrzyma zimy, a miał być ekstra, jak nowy!.

Naprawiać czy wymieniać?   
Przyholowano do nas samochód dostawczy z poważną  awarią silnika.
Konieczny kapitalny  remont silnika.
Koszty:    wymontowania, zamontowania, weryfikacji silnika.
                kompleksowej naprawy silnika, wraz z obróbką szlifierską
                wysokiej jakości części + kompletne sprzęgło
                olejów, płynów, filtrów
                naprawy pompy wtryskowej i wtryskiwaczy
                uruchomienia i regulacji
                samochód sprawny do eksploatacji
                Gwarancja

                Razem  ok.7 500,00 zł.


Właściciel jednak  zdecydował się na zakup innego używanego silnika:
Koszty:  używany silnik
                wymontowanie starego i zamontowanie "nowego silnika"
                oleje, płyny, filtry
                paski,- rozrządu i klinowe
                uszczelnienie  silnika "nowego"
                przezbrojenie silnika  "nowego"
                kompletne sprzęgło
                niezbędne regulacje "nowego silnika"
                brak jakiejkolwiek gwarancji
           
               Całkowity koszt bez kosztów transportu i innych kosztów  ok. 5 700.00zł.

Pytanie,- czy warto było ryzykować dla tak wątpliwej oszczędności,  w tym konkretnie przypadku  zdecydowanie uważam że nie, - samochód  w  tym przypadku, i nie tylko, jest  to narzędzie pracy, powinien być zawsze sprawny a przede wszystkim bezpieczny, trzeba pamiętać że wyjeżdżając w trasę niesprawnym samochodem straty mogą być czasami ogromne, niejednokrotnie wielokrotnie przekraczające koszty najlepszej naprawy a czasami nawet  niedzielny  wyjazd za miasto może się sko
ńczyć tragicznie.

Często słyszy się  jak sprzedający lub szczęśliwy nabywca do czasu montażu, i eksploatacji  zachwala  silnik, że trafiła mu się okazja, że  pochodzi on z nowego rozbitego samochodu, - czy oznacza to że jakiś  Niemiec , Francuz,  tylko dlatego rozbił nowy samochód, dlatego żeby  zrobić komuś  prezent, a  sobie szkodę i sprzedać  100% sprawny nowy silnik za parę Euro, jak można w takie rzeczy wierzyć.  Niemcy  to naród mądry a nie jakieś niemoty nie umiejący doliczyć do dziesięciu, ich dobrobyt nie wziął się z głupoty lecz z mądrości, oni to robią tylko dla pieniędzy, żeby im wysprzątać podwórko, nie interesuje ich że my robimy z naszego kraju śmietnik,- sprzątać go będziemy za nasze pieniądze i nikt nam w tym nie pomoże. Owszem zdarza się że został rozbity prawie nowy samochód i został silnik w bardzo dobrym stanie, lecz wtedy takiego silnika się pilnuje i zostaje on najczęściej w Niemczech dla swoich, oni też mają takie potrzeby,-  a jeżeli zostanie sprzedany to na pewno będzie dużo kosztował.  Nie jest też prawdą,  że oni tam tego mają tyle że nie wiedzą co z tym robić, owszem złomu to mają dużo i wiedzą, co z nim zrobić po prostu go sprzedają. Osobiście  znam  przypadek  kiedy ktoś przywiózł tzw. okazję, czyli prawie nowy silnik z wypadkowego auta kupiony tanio.  Jak się później okazało w czasie wypadku pękł  pasek rozrządu, ktoś sprytny założył nowy pasek, nowe osłony usunął ślady wypadku zapakował, silnik,  no i sprzedał go naiwnemu, bo w Niemczech byłoby to nie do pomyślenia.

Naprawa silnika czy też innego podzespołu na pewno jest kosztowna, w przypadku samochodu  wyeksploatowanego jest na pewno bezzasadna, lecz w przypadku samochodu  które ma jeszcze wartość,  zrobiona kompleksowo, zgodnie z wymaganą technologią,  z zastosowaniem dobrych materiałów gwarantuje długą i bez problemową eksploatację, i niema potrzeby sprzedaży samochodu, - zakup starego używanego silnika czy też innego podzespołu jest wielką niewiadomą, właściwie bez jakiejkolwiek gwarancji, często generuje dodatkowe koszty,- nie ko
ńczy wydatków  a najczęściej jest  początkiem  kolejnych wydatków, napraw i problemów,  - często też  do naprawy są dwa silniki, natomiast nie ma już  pieniędzy na  naprawę ani  jednego, a doradcy i "mechanicy" odwracają się plecami i nie mając sobie nic do zarzucenia,  tłumaczą się że  - " wszyscy kupują  i jeżdżą, a ty widocznie miałeś pecha"
Inny temat to taki że często samochód od lat naprawiany i obsługiwany niewłaściwie mimo iż wygląda zewnątrz dobrze właściwie tak naprawdę nadaje się na złom a tylko wyglądem  przypomina samochód, gdyż  wszystko w nim nadaje się do remontu, -czyli " Mercedes tylko z wyglądu"

Następny temat to książka serwisowa, - powinien  mieć  ją każdy samochód, na zachodzie jest to norma, właściciel dba oto aby wszystkie przeglądy i naprawy były systematycznie wpisywane gdyż od tego zależy wartość samochodu przy sprzedaży.

W Polsce książka serwisowa to rzadkość, pilnują jej ci  którzy serwisują samochody w dobrych serwisach, dla których samochód stanowi wartość a  momencie sprzedaży chcą uzyskać dobrą cenę.
Poza tym książka serwisowa  ułatwia eksploatację samochodu, wiadomo co było naprawiane i kiedy, kiedy kolejny przegląd, jakie części, oleje i materiały eksploatacyjne, - natomiast ci którzy wybierają najta
ńsze części i usługi, lub mają coś do ukrycia wręcz nie chcą prowadzić żadnej książki, gdyż z niej  wynikałoby że samochód był naprawiany byle gdzie, byle jak i stosowane były najgorsze części i oleje.

Na koniec proszę sobie odpowiedzieć na takie pytania:
Dlaczego niektóre  samochody  używane  sprowadzane z zachodu  mają książkę serwisową  a niektóre nie?, czy mają coś do ukrycia?.

Czy kupiłbyś samochód  zewnątrz wyglądający bardzo dobrze gdybyś wiedział że nie był wcale serwisowany, lub byle jak  naprawiany i eksploatowany na najgorszych olejach  i z użyciem najgorszych części?

Czy zastanawiałeś się dlaczego w niektórych  warsztatach niby prosta wymiana oleju trwa 20 min. i jest bezpłatna, a wiele serwisów każe sobie płacić niekiedy nawet 60,00zł. i trwa nierzadko nawet godzinę?, czy wiesz że w Polsce jest największa sprzedaż niskiej jakości olejów mineralnych?, czy można z tego wyciągnąć jakieś wnioski?

Czy zastanowiłeś się  podejmując decyzję aby sprzedać swój niesprawny i wymagający naprawy samochód jako sprawny i decydując się na zakup nowego możesz stać się ofiarą oszustwa, -  również możesz kupić samochód w taki samym stanie technicznym?, inni też myślą tak samo.
                                                                                                                                                                                               Jastrzębie 12.12.2011r.

POLITYKA  JAKOŚCI.

Podstawowym  zadaniem  naszej  działalności  jest  oferowanie produktów  i  usług na najwyższym  poziomie w celu  pełnego
zaspokojenia  potrzeb  klientów.

Naszym celem jest -- stały rozwój  firmy  oraz nadążanie za  szybko postępującą  nowoczesnością  samochodów.

Naszą ambicją  jest -  być jednym  z  najlepszych i najnowocześniejszych  serwisów

Chcemy to osiągnąć poprzez:

1.Ciągłe szkolenie i podnoszenie kwalifikacji pracowników serwisu.

2.Egzekwowanie najwyższej jakości, czystości i staranności w pracy przez pracowników serwisu.

3.Stały nadzór nad procesem świadczonych usług, analizowanie i eliminowanie błędów oraz samokontrola dotycząca wszystkich pracowników.

4.Dostosowywanie się do wymogów i warunków rynku.

5.Ciągłe unowocześnianie i doposażnie firmy w nowoczesne narzędzia, przyrządy specjalistyczne i diagnostyczne tak, abyśmy mogli obsługiwać i naprawiać najnowsze modele samochodów zgodnie z wymaganą  technologią.

6.Stosowanie  części i podzespołów  wysokiej jakości, tylko  sprawdzonych producentów oraz staranny dobór kooperantów.

7.Dotrzymanie kroku najlepszym oraz stosowanie nowoczesnych rozwiąza
ń.

8.Wykorzystanie posiadanej wiedzy i zaplecza technicznego na potrzeby klientów


             Właściciele  oraz  pracownicy serwisu deklarujemy pełne zrozumienie dla
             stawianych celów, oraz zobowiązujemy się do przestrzegania powyższych   
             założe
ń.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                               
                                                                                              
                                                                                                                                                                                            
I. K. Gruner